Kolacje

Do upieczenia bezglutenowego chleba bananowego, zbierałam się bardzo długo. Miałam już zapisane kilka przepisów – kilka, ponieważ nigdy żaden w 100% mi nie odpowiadał. Dlatego chciałam połączyć ze sobą kilka pomysłów z tych przepisów i spróbować upiec swoją wersję. Na całe szczęście z pomocą przyszły dziewczyny Kamila i Noemi Górny, które wydały książkę „Bezglutenowe Podróże. Ciasta i desery”, gdzie znalazłam przepis na bezglutenowy chlebek bananowy który był najbliższy mojej wymarzonej wersji 🙂

Czym tak naprawdę jest kumpir? Nie wszyscy to wiedzą i ja też do niedawna do tych osób należałam. Wszystko zmieniło się w momencie w kiedy w mieście w którym mieszkam, zaczęły pojawiać się budki z wielkim napisem „Kumpir” 😉 .
Kumpir to nic innego jak duży faszerowany ziemniak, który następnie zapieka się w piecu. Do wyboru jest duża ilość farszy, od „podstawowych” z śmietaną i szczypiorkiem, przez góralskie z oscypkiem, po kumpira chili con carne, którego dotyczy ten wpis 🙂

Bezglutenowa pizza, to na pewno jedno z kilku TOP dań, których brakuje osobom na diecie bezglutenowej. Mi osobiście bardzo żal, że nie wystarczy jeden telefon do pizzeri i po 30 minutach mam już ciepłą pizzę w kartoniku. Nie mamy tak łatwo 🙂 Trzeba zakasać rękawy i samodzielnie upiec pizze!

Bezglutenowe risotto z dynią i kurczakiem. Pierwsze samodzielnie starcie z risotto zakończone sukcesem! Z pomocą przyszła kuchnia lidla, gdzie znalazłam inspirację. Nie byłabym sobą, gdybym delikatnie nie zmodyfikowała przepisu. Oczywiście, musiałam dodać kurczaka. No bo jak? Obiad bez mięsa to przecież nie obiad! Risotto jest niezwykle aromatyczne, łączy różne smaki.

Bezglutenowe placuszki z skyrem i bananem, z dodatkiem gorzkiej czekolady.

Czy znacie skyr? Ja do niedawna nie wiedziałam, że istnieje taki produkt! Przeglądając instagramowe inspiracje, często przewijało się słowo „skyr”. Nie wiedziałam, że skyr to po prostu skyr.. Jakkolwiek to zabrzmi, ciągle myślałam, że ludzie pisząc skyr, mają na myśli zwykły syr… (chyba mieszkam zbyt blisko gór).  Jakie było moje zdziwienie, gdy pewnego pięknego dnia zobaczyłam po raz pierwszy w sklepie produkt z napisem „skyr”! Nie mogłam się oprzeć i musiałam go kupić.

Dzisiaj przepis na bezglutenową pastę z ciecierzycy, à la hummus. Czytając wiele wpisów na blogach, instagramach, wysnułam jeden wniosek. Prawdziwy hummus przygotowuje się z gotowanej ciecierzycy. Poniższa wersja, jest tą dla leniuchów 😉 (Koniecznie spróbuj przyrządzić prawdziwą wersję hummusu, przepis znajdziesz tutaj, satysfakcja gwarantowana->[link]