Autor: Ola

Śniadanie na słodko? Pewnie pierwszą myślą większości z Was będzie – „Owsianka!”. U mnie natomiast zawsze na pierwszym miejscu są różnego rodzaju placuszki, a dopiero później owsianka. Na blogu znajdziecie przepis na podobne placuszki, ale na mleczku kokosowym oraz z dodatkiem cukru. Dzisiejsza wersja nie ma ani grama dodatkowego cukru, całą słodycz nadaje banan. A mleczko kokosowe? Zastępuję je 2 łyżkami jogurtu naturalnego. Kolejna różnica? Dodatek gorzkiej czekolady, która w połączeniu z borówkami + w wersji na ciepło robi robotę 🙂

Kolej na zupę krem z białych warzyw, z chrupkami z ciecierzycy. Bo kto powiedział, że zupa krem musi być z grzankami? No właśnie! Zazwyczaj, tak podajemy zupę krem, ale w końcu znalazłam jakąś alternatywę. I to jaką pyszną! Obieramy warzywa, podsmażamy na patelni, zalewamy bulionem, blendujemy i voilà! A no i chrupki… Ileż to roboty!!!! Wykładamy ciecierzycę z puszki na papier do pieczenia, przyprawiamy, pieczemy, starając się o niej nie zapomnieć. I to by było na tyle 🙂

Do upieczenia bezglutenowego chleba bananowego, zbierałam się bardzo długo. Miałam już zapisane kilka przepisów – kilka, ponieważ nigdy żaden w 100% mi nie odpowiadał. Dlatego chciałam połączyć ze sobą kilka pomysłów z tych przepisów i spróbować upiec swoją wersję. Na całe szczęście z pomocą przyszły dziewczyny Kamila i Noemi Górny, które wydały książkę „Bezglutenowe Podróże. Ciasta i desery”, gdzie znalazłam przepis na bezglutenowy chlebek bananowy który był najbliższy mojej wymarzonej wersji 🙂

Coś mi się wydaje, że rozpoczęłam serie pomysłów na obiad w postaci risotto 🙂 Bardzo polubiłam tego typu obiady! U mnie zawsze goszczą w wersji z bulionem własnej roboty, ale dla osób, którym brak czasu na długie gotowanie bulionu (umówmy się- to nie jest 20 minut roboty), a lubią kostki rosołowe taki obiad też będzie dobrym pomysłem! Dzisiaj mamy wersję bezmięsną, mającą masę pysznych rzeczy takich jak: burak, kozi ser i orzechy włoskie! Pychotka 🙂 Idealny sposób by „przemycić” do obiadu buraka, za którym dużo osób nie przepada!

Czym tak naprawdę jest kumpir? Nie wszyscy to wiedzą i ja też do niedawna do tych osób należałam. Wszystko zmieniło się w momencie w kiedy w mieście w którym mieszkam, zaczęły pojawiać się budki z wielkim napisem „Kumpir” 😉 .
Kumpir to nic innego jak duży faszerowany ziemniak, który następnie zapieka się w piecu. Do wyboru jest duża ilość farszy, od „podstawowych” z śmietaną i szczypiorkiem, przez góralskie z oscypkiem, po kumpira chili con carne, którego dotyczy ten wpis 🙂

Jakie są największe obawy wszystkich „bezglutków” przy przygotowaniu tart? Ciasto kruche! No bo jak je zrobić by było faktycznie kruche i jednolite, a nie rozsypującym się piaskiem ? Jest na to sposób 🙂 Tak naprawdę przy tartach na słodko nie potrzebujemy mąki, nie potrzebujemy również piekarnika. Poniższy przepis udowodni Wam – DA SIĘ TO ZROBIĆ!

Dzisiaj pora na pomysł na obiad, czyli makaron ryżowy (z ryżu czarnego) z pieczonym łososiem w marynacie z sosu sojowego, miodu, cytryny. Całość podana z sezamem oraz zieloną częścią cebulki dymki. Tym razem znowu kwestia smaku pomogła mi przygotować obiad 🙂 Oczywiście przepis nie jest 100% odwzorowaniem, był on bazą do stworzenia tego dania 🙂

Bezglutenowa panna cotta, słodki delikatny deser, z owocowym musem – u mnie malinowym. Jest to jeden z łatwiejszych w przygotowaniu deserów, gdzie jedynym naszym zmartwieniem jest to, czy jest on wystarczająco słodki 🙂

Lekko cytrynowa zupa z łososiem, ziemniakami, z dodatkiem smażonego pora. Przygotowanie jej to raptem 30-40 minut i nie wymaga przyrządzania bulionu (ani warzywnego, ani mięsnego!). Ostatnio oprócz awokado w mojej kuchni króluje łosoś. A ta zupa gości u mnie bardzo często 🙂